Jak niemanie wsparcia mediów pomogło RAZEM

Nie ufam Razemowcom, mimo że na nich zagłosuję. To partia polityczna, prawda? Dlatego po świetnym wystąpieniu Zandberga w debacie podejrzewałem, że dotychczasowy bojkot mediów był zaplanowanych zabiegiem.

Bo na kilka dni przed wyborami WTEM pojawił się KW Razem. Jutro media będą komentować świetne wystąpienie delegata Razem (nie lidera, bo tych nie ma), potem pojawią się sondaże ze skokowym wzrostem, co też media skomentują powodując kolejny skokowy wzrost.
Tylko akcja #8sekund (i uwagi Lubej) przekonują mnie, że niechcący media idealnie wsparły Razem. Jest kupa ludu, która nie idzie na wybory, bo nie ma na kogo. Jest kupa ludu, która nie wie, na kogo zagłosować. I to właśnie oni dostali kolejną opcję i to dostali z siłą ciosu młotkiem. Oczywiście nie wszyscy od razu zerwą się z kanap, żeby biec na wybory, ale część z pewnością to zrobi. Również wyborcy innych partii mogą się przestawić, szczególnie tych socjalnych.
Tym samym media przez świadomy lub nieświadomy bojkot spełniły mokry sen każdego marketingowca. Wstrzymały szum do chwili, kiedy jest on najbardziej potrzebny. Gratulacje.
Trwa ładowanie komentarzy...